Seksuolog tłumaczy też, że pojęcie panseksualności jest często mylone z biseksualnością, która wiąże się z ukierunkowaniem popędu seksualnego i do kobiet, i do mężczyzn. – Dzisiaj osoby, które my określamy jako panseksualne, w poprzednich latach, gdy w seksuologii nie mówiło się o różnych kwestiach dotyczących
Jakiej jesteś orientacji? San.cloudy.mood Jeszcze nie odkryłam swej orientacji ale jak rozwiązuję quizy o oriętacji to mi zawsze wychodzi bi, pan lub homo
Nie wiem dlaczego go wcześniej nie umieściłam w tym artykule. Spójrzcie na drugi plan. Placyk okala żywopłot grabowy. Zwróćcie uwagę, w którym miejscu on robi się gęsty. U mnie ta gęstwina zacznie się na wysokości 35 cm, bo na takiej wysokości zdaje się zrobiłam pierwsze cięcie.
Zobacz 22 odpowiedzi na pytanie: Jakiej orientacji seksualnej jesteś? Szkoła - zapytaj eksperta (1704)
. Komentarze sameQuizy: 37 Aseksualny Jesteś aseksualny/a! A co to ma być? Aseksualizm – nie czujesz potrzeby odbywania inicjacji seksualnej. Osoby aseksualne potrafią kochać, ale czasem nawet zwykły pocałunek budzi w nich wstręt. Takich osób w Polsce jest 0,5%, a na świecie – 1%. Gratulacje! Podziel się wynikiem w komentarzu. Odpowiedz1 Aseksualny Jesteś aseksualny/a! A co to ma być? Aseksualizm – nie czujesz potrzeby odbywania inicjacji seksualnej. Osoby aseksualne potrafią kochać, ale czasem nawet zwykły pocałunek budzi w nich wstręt. Takich osób w Polsce jest 0,5%, a na świecie – 1%. Gratulacje! Podziel się wynikiem w komentarzu. Nie wiem Odpowiedz1 Biseksualnytaka vo do pytania 5 (chyba) to powinna jeszcze być opcja "nie, bo uważam że jest jeszcze za wcześnie na mnie" Odpowiedz1 Bi CIESZE SIE ZGADZAM SIE Z WYNIKIEM !!!!! Odpowiedz1 Bi Zastanawiam czy się zgodzić z wynikiem czy nie Odpowiedz2 Ona powiedziała:. lubisz mnie?” | On powiedział „nie”. | Myślisz ze jestem ładna? – zapytała | Znowu powiedział „nie”. | Zapytała więc jeszcze raz: | „Jestem w Twoim sercu?” | Powiedział ” nie”. | Na koniec się zapytała: Jakbym odeszła, to byś | płakał za mną?” Powiedział, ze ” nie” | Smutne – pomyślała i odeszła. | Złapał ją za rękę i powiedział: Nie lubię Cię, | Kocham Cię. Dla mnie nie jesteś ładna | tylko piękna. Nie jesteś w moim sercu, | Jesteś moim sercem. Nie płakałbym za Tobą | Tylko umarłym z tęsknoty.” | Dziś o północy twoja prawdziwa miłość zauważy że | Cię kocha. | Coś ładnego jutro między 13-16 się zdarzy w Twoim | życiu, obojętnie gdzie będziesz w domu, przy telefonie albo w szkole. | Jeśli zatrzymasz ten łańcuszek nie podzielisz się | tą piękną historią – to nie znajdziesz szczęścia w | 10 najbliższych związkach, nawet przez 10 lat. | Jutro rano ktoś Cię pokocha. | Stanie się to równo o | Będzie to ktoś znajomy. | Wyzna Ci miłość o | Jeśli ci nie uda wysłać tego do 20 komentarzy zostaniesz na zawsze Odpowiedz1
Wątek: jaka jest moja orientacja seksualna? pomocy! 2 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 8621 5 lutego 2014 09:45 | ID: 1076950 Witam!Mam problem z samym sobą. Nie wiem jakiej jestem orientacji więc może od byłem mały, mialem 6,7 lat znalazłem z siostrą kasety wideo z filmami erotycznymi i czasami je oglądaliśmy. Bawiliśmy się też czasem w lekarza jak to u dzieci bywa i takie tam. Te filmy erotyczne heteroseksualne bardzo mnie około 8,9 roku życia wychowywałem się bez ojca, ponieważ rodzice wzięli 11 roku życia zauważyłem, że pociągają mnie seksualnie mężczyźni. Od tamtej pory zawsze oglądałem filmy erotyczne z gejami i rozladowywałem swój pociąg seksualny właśie przy tyvh filmach. Tak jest do dzisiaj. Obecnie mam niecałe 17 lat i nie wiem jakiej jestem orientacji. Przeczytałem w internecie wiele porad seksuologów na forach i wyczytałem że orientacja nie zależy tylko od pociągu seksualnego ale także emocjonalnego i mną jest tak, że nie wyobrażam sobie życia z mężczyzną, nie czuje nic emocjonalnie do mężczyzny, od ponad roku zakochany jestem w kobiecie, niestety bez wzajemności. Mam kilka związków za sobą z kobietami ale trwały bardzo krótko. Chciałbym w przyszłości założyć rodzine i mieć dzieci, ale nie wiem czy mi się uda. Z mężczyznami wyobrażam sobie tylko seks nic więcej, a jeśli chodzi o kobiety nie wiem czy podczas stosunku miałbym wzwód czlonka - po prostu boje się ośmieszenia jeśli dojdzie do kontaktu seksualnego z kobietą a 'nic się nie stanie'. Filmy erotyczne samych kobiet prawie wgl albo wogóle mnie nie pociągają (sam nie jestem pewny do koca), kobieta z mężczyzną już bardziej, ale najbardziej filmy erotyczne z gejami. Tylko jesli chodzi włąsnie o te ostatnie to po wszystkim mam wyrzuty sumienia że to zrobiłem ale tylko przez jakiś czas (jest to stosunkowo krótko). Gdy mam popęd seksualny nigdy nie mogę powstrzymać się przed włączeniem filmów erotycznych z mam też sny erotycne, chociaż bardzo rzadko, ale są one różne. Czasami mam sny erotyczne o mężczyźnie a czasami o kobiecie i dochodzi do erekcji w obu przeżyć z kobieta swój pierwszy raz, ale boję się że mi po prostu 'nie stanie'.Nie wiem co o tym wszystkim myslec. Chciałbym być heteroseksualny, mieć rodzinę w przyszłości i o pomoc. 1 Andrzej Gryżewski Zarejestrowany: 29-01-2013 14:37. Posty: 265 5 lutego 2014 11:49 | ID: 1077056 Witam. Masz 17 lat, więc do conajmniej 25 Twoja orientacja seksualna będzie się krystalizowała. Ciężko wyczuć w którą stronę się ona rozwinie. Być może będzie biseksualna. Nie wyklucza to założenie rodziny. Pierwszy kontakt seksualny polecam odbyć z tym, z kim będziesz czuł emocjonalną więź, duże poczucie bezpieczeństwa i seksualną ciekawość do tej osoby. Natomiast nie polecam seksu zadaniowego- by sprawdzić, czy będzie erekcja czy nie. Takie podejście jest prostą drogą do zaburzeń erekcji. Warto obserwować ewolucję swojej orientacji i ją akceptować. Na orientację seksualną nie mamy wpływu wolincjonalnego. W tym co piszesz, nie ma nic nienormalnego, coś co mogłoby spędzać sen z powiek. Pozdrawiam, Andrzej Gryżewski 2 Andrzej Gryżewski Zarejestrowany: 29-01-2013 14:37. Posty: 265 3 lipca 2015 00:26 | ID: 1233065 Zapraszam do polubienie mojego profilu na FB. Piszę tam więcej o seksualności człowieka : Pozdrawiam, Andrzej Gryżewski psycholog seksuolog psychoterapeuta
Kasia pierwszego chłopaka miała jeszcze pod koniec gimnazjum. Jeździł na deskorolce, tańczył breka i miał najlepsze ciuchy w szkole. Marzenie każdej jej koleżanki. W liceum była z Witkiem, rok starszy, znał się na literaturze, intelektualista. Bardzo przeżyła, kiedy wyjechał na studia i przestał odbierać telefony. Musiała mieć czas, żeby się pozbierać. Na polonistyce poznała Marię - charyzmatyczną i piękną. Zaprzyjaźniły się. Kasia zwierzała jej się z ran, jakie zostały po Witku. Przyjaciółka słuchała uważnie i z empatią. Mówiła, że z facetami tak już jest, że nigdy nie można na nich liczyć, że to duże dzieci. Kiedyś podczas imprezy zaczęły się całować. Ot, takie wygłupy. Ale te wygłupy powtórzyły się. Kiedyś Kasia poszła do Marii do domu (już na studiach miała własne mieszkanie po babci, w pięknej kamienicy, oryginalnie urządzone), wypiły trochę wina, a potem kochały się. - Maria była jak z innej planety. Ekscytująca, ekscentryczna. Byłam nią zauroczona, a może i zakochana. Seks z kobietą, to zupełnie inne doznanie - delikatniejszy, bardziej wyrafinowany. Bardzo silne przeżycie. Chciałam poeksperymentować, ale w przyszłości mieć męża i dzieci. Odzywała się we mnie moja mieszczańska natura - mówi Kasia. Rodzina jest najważniejsza Z Marią spotkała się jeszcze kilka razy. Z każdym spotkaniem rosło przerażenie Kasi. Jasne stało się, że Maria jest lesbijką, która liczy na związek. Ale Kasia uciekła. Zerwała kontakty. Maria prosiła, żeby chociaż zachowały dobre relacje, żeby od czasu do czasu mogły spotkać się na kawę. Ale Kasia chciała zapomnieć o tym, co się stało i wrócić do normalnego życia. - Sama nie rozumiałam do końca, co się ze mną dzieje. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, że jestem lesbijką, że nie założę prawdziwej rodziny. Nie miałam ochoty na jakiś coming aut. Nie czułam się też lesbijką. Myślałam, że Maria zawróciła mi w głowie i tyle, że to minie. Czasami miałam sny erotyczne, w których kochałam się z kobietą. Ale wiadomo, że w snach można na chwilę stać się ptakiem, czy polecieć w kosmos. Może nawet podkochiwałam się w polonistce z liceum, ot, takie dziewczęce fascynacje. Nie przywiązywałam do nich dużej wagi. Dzisiaj wiem, że to był jakiś sygnał z wnętrza mnie samej - mówi Kasia. Radosław Jerzy Utnik, seksuolog zauważa, że około jedna czwarta populacji jest biseksualna. Taka osoba może wybrać, czy chce związać się z kobietą, czy z mężczyzną. Nie jest łatwo jednak powiedzieć sobie, że jestem kimś o innej orientacji niż heteroseksualna. - Kiedy okazuje się, że jesteśmy biseksualni, dziwimy się: skoro byłem w związkach z kobietami, to dlaczego teraz jestem z mężczyzną? To kim ja właściwie jestem? Uruchamiają się mechanizmy obronne, bo chcemy być podobni do większości. A tutaj nagle dowiadujemy się czegoś o sobie, co jest sprzeczne z porządnym obrazem siebie. Często przeżywamy wtedy zaprzeczenie, wyparcie - mówi Radosław Jerzy Utnik. Spełniło się marzenie Marii o rodzinie. Wyszła za maż za mężczyznę starszego od siebie prawie 10 lat, przeciwieństwo Marii - informatyk, solidny i obowiązkowy. Dawał jej poczucie bezpieczeństwa. Wybudowali dom, posadzili drzewa, urodził im się syn, a potem dwie córki. Dzieci przychodziły na świat niemal rok po roku. Kasia mogła zająć się domem, bo mąż dobrze zarabiał. Odwiedzali zachwycone wnukami babcie, soboty spędzali w supermarkecie, a na niedzielę piekła sernik. Miała swoją wymarzoną rodzinę jak z obrazka. Ale wtedy w jej życiu znowu pojawiła się Maria. Spotkały się przypadkiem, na uczelni. Kasia chciała wrócić do pracy, poszła po odpis dyplomu. Okazało się, że Maria obroniła doktorat, że została na uczelni. Wymieniły się numerami telefonów. - Słuchałam o pracy na uczelni, wyjazdach i myślałam, jakie ja mam nudne życie. Zatęskniłam za chwilami, kiedy słuchałyśmy muzyki, rozmawiałyśmy o literaturze, za tym dreszczykiem emocji. Zdradzam mojego męża z kobietą. Kocham go, ale w inny sposób niż Marię. Ona ma zupełnie inną rolę do odegrania w moim życiu. Uzupełniają się - mówi Kasia. Czasami tylko Maria napomyka, że chciałaby, aby razem zamieszkały. Jej dzieci lubią ciocię Manię, mąż nie przepada za "koleżanką" ze studiów, bo jest dla niego niemiła, ale też niczego się nie domyśla. Czasami tylko narzeka, że już nie kochają się tak często jak kiedyś. - Czy tę sytuację da się długo pociągnąć? Mam nadzieję, że jak najdłużej, bo nie wyobrażam sobie życia ani bez męża, ani bez kochanki. Żadnego z nich nie chciałabym stracić. Lubię swoje ustabilizowane życie rodzinne i nieco szaleństwa z Marią - mówi Kasia. Byłem z dziewczynami, kocham chłopaka Łukasz ma 29 lat i za sobą dwa poważne związki z dziewczynami, kilka romansów. Pierwszą dziewczynę miał dość późno, bo pod koniec liceum. Byli ze sobą rok. Z drugą spędził cztery lata. Może nawet nie była pięknością, ale za to strasznie fajną osobą. Można było z nią konie kraść, a do tego inteligentna i piekielnie błyskotliwa. Oboje są architektami. Kiedy zamieszkali w Warszawie, objechali rowerami całe miasto, żeby wyłowić ciekawe budynki. - Podróże z nią to była prawdziwa uczta. Mogliśmy godzinami oglądać i analizować zabytki, ale najbardziej kręciła nas architektura współczesna, podglądanie czyichś pomysłów i rozwiązań. Do dziś się lubimy - mówi Łukasz. Tylko, że Malwina coraz bardziej chciała, żeby razem zamieszkali, żeby mieli wspólne życie. A Łukasza nic tak nie przerażało, jak wicie gniazdka. Zawsze powtarzał, że mieszkanie to rzecz intymna i nie ma nic ekscytującego w oglądaniu siebie z rozczochranymi włosami rano, że wspólne mieszkanie może zabić każde uczucie. A on lubi mieć porządek, swoje miejsce i swój czas, nie potrzebuje pytań "o której wrócisz", "gdzie byłeś" i "dlaczego ten kubek nie umyty". Po co? Ale z Maćkiem jest inaczej. Spędzał z nim każdą wolną chwilę, najczęściej u niego. Jeśli gdzieś wychodzili to razem. I sam nie wie, kiedy okazało się, że i tak większość ciuchów ma u niego. Cały czas czegoś jednak brakowało, a to bluzy, a to kosmetyków i coś donosił. Po dwóch miesiącach właściwie się wprowadził. - Pierwszy raz nie miałem wątpliwości co do tego, że chcę z kimś zamieszkać. Szkoda było nam czasu na dojeżdżanie do siebie przez całe miasto. Oboje dużo pracujemy i tak mamy go niewiele dla siebie. Jestem zakochany jak wariat - mówi Łukasz. Na coming aut trzeba mieć odwagę Z orientacją seksualną sprawa wcale nie jest taka prosta, jak nam się wydaje. W z 1948 r. dowiódł tego seksuolog Alfred Kinsey. Do czasu jego badań obowiązywał dwubiegunowy freudowski model: człowiek ma orientację albo homo, albo hetero, a na ich styku znajduje się biseksualizm. Amerykański naukowiec zaproponował model siedmiostopniowej skali (0 - całkowity heteroseksualizm, 1 - heteroseksualizm z lekkimi skłonnościami homoseksualnymi, 2 - biseksualizm z większymi skłonnościami heteroseksualnymi, 3 - biseksualizm, bez przewagi skłonności w żadną ze stron, 4 - biseksualizm z większymi skłonnościami homoseksualnymi, 5 - homoseksualizm z lekkimi skłonnościami heteroseksualnymi, 6 - całkowity homoseksualizm, 7 - aseksualizm). Na jednym końcu jest punkt "homo", a na drugim "hetero", ale większość z nas wcale nie mieści się na krańcach, ale gdzieś bliżej środka. Co najciekawsze, uplasowanie się w którymś z punktów wcale nie jest dane raz na całe życie. Z jednego punktu skali można przechodzić do drugiego. Większość z nas w ciągu swego życia przesunie się o jeden, góra dwa punkty, większe przesunięcia zdarzają się rzadko. Wszystko jest proste, jeśli jesteśmy heteroseksualni, jeśli jednak są znaczące przesunięcia na skali Kisneya, czasami mijają lata zanim sami przed sobą jesteśmy w stanie przyznać się do homo czy biseksualizmu. - Zdarza się, że wiele osób dopiero w życiu dorosłym, po 30. ma odwagę przyznać się do homoseksualizmu. To szczególnie trudne, kiedy pochodzą ze środowiska konserwatywnego, gdzie jest duże potępienie związków ludzi tej samej płci. Niektórzy myślą, jak założę rodzinę to mi przejdzie i wszystko będzie dobrze, a potem okazuję się, że są nieszczęśliwi, bo zmuszają się do życia wbrew istotnym potrzebom; czują, że jest ono nieprawdziwe. Jeżeli żyjemy w wbrew swojej orientacji seksualnej, nie akceptujemy istotnej części swojej tożsamości, co może skończyć się to depresją, a nawet samobójstwem. Ci, którzy mają problemy z określeniem swojej orientacji mogą szukać pomocy u specjalisty - mówi Radosław Jerzy Utnik. Łukasz jest z Maćkiem od roku. Na pytanie jakiej jest orientacji nie do końca umie odpowiedzieć. Zastanawia się nad tym i doszedł do wniosku, że jest jednak homoseksualny. - Zawsze podobali mi się faceci. Pierwszy raz zakochałem się w jeszcze pod koniec podstawówki, w nauczycielu fizyki. Ale zakochiwałem się też w dziewczynach. Kobiety są super, piękne, ciepłe, fajnie ubrane. Jak porównuję te związki, to one były jednak takimi dziewczynami-przyjaciółeczkami, z Maćkiem jest coś więcej. Trzeba jednak mieć dużo odwagi, żeby być z facetem. Nie wiem, jak mam to powiedzieć rodzicom. Ale nie wyobrażam sobie, że mógłbym być z kimkolwiek innym - mówi Łukasz.
Witam, Mam 21 lat i od dłuższego czasu nie wiem co ze sobą zrobić. Nie wiem jakiej jestem orientacji, to nie jest śmieszne. Nie wiem czy to wynik kuracji psychotropowej i choroby, którą przechodzę, czy coś innego. Masturbuję się i chyba jestem uzależniony od pornografii, nie mam partnerki. Miałem dziewczynę, którą straciłem, nic między nami nie zaszło, nigdy nie poruszyliśmy rozmów o seksie. Jestem tak nieśmiały, że nie potrafię luźno podejmować takich rozmów z płcią przeciwną. Koleżanka kiedyś zdziwiona jak się do niej odezwałem powiedziała, że myślała, że jestem gejem. Ta myśl mnie przeraża, bo zauważyłem, że budzę dziwne zainteresowanie u facetów. Nigdy nie miałem bliskich przyjaciół, otoczenie odkąd pamiętam zawsze się mną dziwiło, nie wiem czemu. To nie jest śmieszne. Teraz kiedy jestem całkowicie sam, nie mam żadnych więzi z nikim, nigdy tego nie robiłem, nigdy nie miałem żadnych doświadczeń. Gdy jestem w towarzystwie rówieśników i pada temat o seksie, ja się czuję nieswojo i skrępowany. Nie wiem naprawdę co zrobić, nie chcę żeby się okazało, że coś jest ze mną nie tak, wszyscy w koło mi mówią, że jestem taki męski i przystojny, a ja absolutnie nie rozumiem nikogo. Nie mam popędu i nie interesuję się ludźmi. Piszę to otwarcie i bez wstydu, bo nie pozostało mi nic innego, już sam nie wiem kim jestem i jaka jest moja rola w życiu.
nie wiem jakiej jestem orientacji